Wracasz z zimowego spaceru, a Twój pies dziwnie stawia łapy. Może lekko utyka. Może niechętnie wychodzi na spacer. Może po prostu coś jest „nie tak”, ale nie wiesz co.Nie jesteś sam. To jeden z najczęstszych zimowych problemów, o którym opiekunowie dowiadują się dopiero wtedy, gdy sytuacja jest już zaawansowana.
Co tak naprawdę dzieje się z łapami Twojego psa?
Psie opuszki są silnie unerwione: to dzięki nim pies wyczuwa temperaturę i strukturę podłoża. Ale ta wrażliwość ma swoją cenę. Zmienne warunki atmosferyczne (niskie temperatury na zewnątrz i wysokie w domach) powodują, że poduszki łap bardzo szybko się przesuszają, pękają i są podrażnione.
A to dopiero początek.
Prawdziwy winowajca – sól drogowa
Sól drogowa jest mieszanką chlorku sodu i innych środków chemicznych obniżających temperaturę zamarzania wody. Dla nas: mniejsze ryzyko poślizgnięcia. Dla psów: poważny problem.
Drobinki soli dostające się do wewnętrznej struktury poduszki potęgują ból, ograniczają ruchomość, a nawet mogą powodować kulawiznę.
Kontakt z solą powoduje wysuszenie skóry, mikrourazy oraz uczucie pieczenia. Psy zaczynają skracać krok, pojawiają się różnego rodzaju kulawizny, a także niechęć do wychodzenia.
Błędne koło, które pogarsza sprawę
Pupil próbuje oczyścić łapki liżąc je, a w ten sposób pogarsza ich stan. To prowadzi do jeszcze większego bólu.
Co gorsza: lizanie podrażnionych łap naraża psa na problemy żołądkowo-jelitowe, a w skrajnych przypadkach dochodzi do zatrucia solą.
I tu pojawia się coś, o czym wielu opiekunów nie wie: pies nie musi kuleć, żeby odczuwać ból. Psy instynktownie ukrywają dyskomfort. To ewolucyjne przystosowanie może sprawiać, że opiekunowie zauważają problemy zdrowotne dopiero wtedy, gdy sytuacja jest już zaawansowana.
Sygnały ostrzegawcze, których nie wolno ignorować
Zwróć uwagę, czy Twój pies:
- skraca krok lub dziwnie stawia łapy
- niechętnie wychodzi na spacer (choć wcześniej to uwielbiał)
- intensywnie liże opuszki po powrocie do domu
- ma zaczerwienione, opuchnięte lub spękane poduszki łap
- reaguje, gdy dotykasz jego łapek
Pierwsze objawy mogą być bardzo subtelne: w wyniku odmrożeń może zmienić się kolor skóry na łapach, co spowodowane jest zaburzeniami krążenia krwi.
Co możesz zrobić?
Dobra wiadomość: większości problemów da się zapobiec prostymi działaniami.
Na spacerze: Unikaj posypanych solą chodników, gdy to możliwe. Lepszy jest zaśnieżony trawnik niż solona alejka.
Po spacerze: Dokładnie myj łapy psa w ciepłej wodzie i susz je ręcznikiem po każdym spacerze. Sprawdź przestrzenie między palcami: tam często gromadzą się kryształki soli i lodu.
Na co dzień: Zadbaj o nawodnienie organizmu psa. Skóra nawodnionego organizmu jest bardziej elastyczna i mniej podatna na uszkodzenia.
Podczas mrozów: Lepiej wyjdź z psem na kilka krótszych spacerów niż jeden bardzo długi.
Pielęgnacja po spacerze: jak wspomóc regenerację?
Samo mycie i suszenie to podstawa, ale podrażniona skóra potrzebuje czegoś więcej. Szczególnie gdy opuszki są już zaczerwienione, przesuszone lub widać drobne pęknięcia.
Tu sprawdza się spray DermaMune: preparat stworzony z myślą o problemach dermatologicznych u psów i kotów. Po umyciu i osuszeniu łapek wystarczy spryskać podrażnione miejsca i pozostawić na skórze.
A co jeśli mycie łap to u Was codzienne wyzwanie? Opiekunowie dużych psów dobrze znają ten problem: manewrowanie 40-kilogramowym berneńczykiem nad wanną po każdym spacerze bywa akrobacją. Podobnie gdy w domu brakuje wygodnego miejsca do mycia, albo pies po prostu nie znosi tej procedury.
W takich sytuacjach DermaMune można zastosować bezpośrednio na łapy: obficie spryskując opuszki i przestrzenie między palcami. Preparat pomoże oczyścić skórę i złagodzić podrażnienia. To praktyczne rozwiązanie, gdy dokładne mycie nie wchodzi w grę. Choć uczciwie: jeśli masz możliwość, płukanie łap letnią wodą pozostaje najskuteczniejszym sposobem na usunięcie soli i zanieczyszczeń. DermaMune świetnie uzupełnia tę rutynę, ale jej nie zastępuje w 100%.
Dlaczego DermaMune?
Jego skład łączy składniki, które działają dokładnie tam, gdzie zimowa sól wyrządza największe szkody. Pantenol łagodzi podrażnienia i wspomaga gojenie. Srebro koloidalne zapewnia naturalną ochronę antybakteryjną (ważną, gdy na skórze są mikrourazy). Gliceryna nawilża i redukuje przesuszenie. Beta-sitosterol chroni przed utratą wilgoci. A opatentowana forma betaglukanu z Pleurotus ostreatus wspomaga regenerację i działa immunomodulująco na skórę.
Preparat nie zawiera antybiotyków, kortykosteroidów ani sztucznych substancji przeciwzapalnych. Składniki są bezpieczne nawet w przypadku zlizania (choć dla pełnej skuteczności warto odwrócić uwagę pupila zabawką lub smakołykiem na kilka minut po aplikacji).
Kiedy do lekarza weterynarii?
Jeśli zauważysz głębokie pęknięcia, krwawiące ranki, silne zaczerwienienie lub pies wyraźnie unika chodzenia: nie czekaj. Nieleczona rana czy pęknięcie skóry na łapach psa może szybko przerodzić się w głęboką infekcję. DermaMune może wspierać regenerację, ale poważniejsze problemy wymagają konsultacji z lekarzem weterynarii.